Narysowałam to za drobnym wpływem ludzi, którzy to mnie wczoraj aktywnie męczyli (oczywiście w pozytywnym sensie) na Asku rozmaitymi wyznaniami rysowanymi w SketchToyu, wizjami listów pisanych przez Kurta, Nathana i Kate, a także swoimi pomysłami związanymi z wyglądem dziecka krawaciary i piromana. Trochę one odbiegała od moich wyobrażeń, zatem uznałam, że ostatecznie ja narysuję dzieciaka, co prawda w koszmarnych wyobrażeniach Katie, ale jednak. Najbardziej podobają mi się u tej wyimaginowanej córki włosy - mają kilka kolorów. Lubię wielokolorowe włosy (sama mam takie, w jaśniejszych i ciemniejszych odcieniach blondu). A co Kate tak przeraża? To "nasze dziecko", wizja, a może skradziony krawat i PSP? W sumie to wszystko naraz na bank. Dorzućmy do tego jeszcze fakt, że ona zapewne jeszcze jest "nagrafitowana", sądząc po trzymanym w lewej ręce ołówku. A nawet gdyby nie była na ołówkowym haju to i tak taka myśl była by tak czy siak potworna. Ten opis też jest potwornie długi, więc powinnam zakończyć jego pisanie i wreszcie kliknąć to dziadowskie "Submit Now".|
|
|
|
|
|
|
|