Nareszcie skaner naprawiony! Mój tata to cudotwórca.
Tak, to jest ten długi komiks. Nareszcie się go doczekaliście. Jak ktoś powie, że krótki, to go uduszę. Robiłam go masę czasu z bardzo długimi przerwami. Liczy sobie 8 stron (a na jedną stronę przypadają ze 2 kadry). To też jeden z najbardziej rozwiniętych komiksów, jakie stworzyłam. Ujęłam w nim ze 2-3 elementy, które pierwotnie miały być przeze mnie użyte w paru innych komiksach. Wygrzebywanie różnych rupieci spod łóżka chociażby. Zresztą miał być znacznie krótszy. Zająłby ze 3-4 strony, czyli dwa razy mniej. Zeskanowanie tego i posklejanie też trochę czasu zabrało. A zanim się jeszcze wczytało na dA... Plik ma 12 MB. Zanim mi to wczytało i zestashingowało zegarek zdążył wykonać znaczny ruch wskazówkami.
Jakość pozostawia wiele do życzenia. W rzeczywistości wygląda to znacznie lepiej niż po zeskanowaniu. Ale liczy się treść, wykonanie spada na drugi plan, dobrze? Jutro to wszystko jeszcze poprawię - dziś mi się nie chce. Nie musicie mnie upominać za "A ja idę znaleźć tą cholerną ładowarkę i Rozwalić Devil Jina". Wiem, że tam popełniłam błąd.
English Version
Kate: I need to perform some good combos in order to defeat Deil Jin. Just one more kick. *empty battery* O_O Fuuuuuuuuuu-! You wait on the desk. I'm going to find this damn charger and defeat Devil Jin. It's not here. And not here. Not here also. Neither here. Dammit. I can't find the damn charger anywhere. I looked in almost every corner of the house... ... except under the bed. OK, what's here? Flageolet... Dynamite... Cream... Dead rat... An envelope with money... I FOUND IT! I can go back to playing my beloved Tekken. O_O WHERE IS THIS F*CKING PSP?!</i> Done =3=