- Odradza się w chwale kraj płynącej Wisły
Pochwyciły trzy ręce wrogie
Państwo, którego symbolem biały orzeł
Rozerwały na trzy części, podzieliły między siebie
Starły z map świata polskie ziemie
Jednak Polski nikt nie zniszczy w sercach ludu
Zatem Polska będzie istnieć po wszystkie czasy
Choć na mapach jej nie będzie zaznaczonej
Polaków dusze będą ją tworzyć
Sto dwadzieścia trzy lata upłynęły
Biały orzeł był skuty łańcuchami
Jednak jedenastego listopada
Zerwał krępujące go kajdany
Polacy stają do walki o wolność
Nie straszne im nic w walce o Ojczyznę
Pod Piłsudskiego wodzą idą po niepodległość
I nie ustaną w uwolnieniu Polski
Unosi się biały ptak w powietrzu
Na jego głowę zstępuje korona odebrana przez laty
Odradza się w chwale kraj płynącej Wisły
Który przez lata był raniony i ma przeróżne blizny
Poszli ku wolności, wolność odzyskali
Specjalnie dla Polski niewolę przetrwali
Byli tego pewni, że prawdą to wiedzieli
"Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy"












Może pod względem technicznym/warsztatowym wiersz nie zachwyca (przede wszystkim rymy i rytm), ale tak jak mówiłam poziom patosu odpowiedni do tego typu twórczości
Niezłe, dodałbym jeszcze :
By potem w Jałcie, zdradzeni przez Anglię
poszli solidarnie w komunistyczna propagandę,
lecz polak nie debil i obczaia bazę
komunizm to kłamstwo i bajka dla dzieci,
Solidarnie poszli w ruch,
rozbujał się cały piastowski lud
no i mamy okrągły stół
i pierwszy wolny w wyborach bój
Precz z komuną, precz z niewolą,
Solidarność władzę ma,
komunistom mówimy pa pa,
No i wolny mamy kraj.
O tak.
w miłerece towarrzyszó