Nigdy nie rysowałam Da Kurlzza, więc trzeba było to nadrobić. Dlatego w nocy zamiast spać tworzyłam da kurlzzowe portrety. I bym ten powyższy tej samej nocy wrzuciła, gdyby nie to, że siadły baterie w aparacie (ostatnio jestem za leniwa, by ruszyć tyłek i coś zeskanować). Wykonałam go kredkami akwarelowymi, w Gimpie nadałam ostry kontrast, w Paint.NET wykorzystałam opcję "zmiękczenie portretu" i to w sumie tyle.