Dziennik z wyjazdu na ferie (cz. 5)DZIENNIKz wyjazdu na ferieczęść piątaWPIS NATHANA- Ej, patrzcie! Śnieg pada! - wrzasnął Glaniarz przyklejając się do szyby niczym glonojad.- Ale mi sensacja – wycedziła bez entuzjazmu Metalowa, która stała koło Matta i patrzyła się na spadający z nieba puch.- Ale tego śniegu jest! Chyba zasypało pół ośrodka, jak nie lepiej!- A czy to nie oznacza, że odwołają nam dzisiejszy wypad do jaskini?- Chyba tak. No sama popatrz! Tego śniegu jest mnóstwo. Jak na Antarktydzie. W taką pogodę mie
(Pozdrawiam chat vard : 3)